Opublikowano: 21-09-2026 | Wygaśnie: 05-11-2026
| Dodane przez: | zwierzaczki |
| Lokalizacja: | Warszawa |
| Telefon: | {{ phone }} |
Ten uroczy rudzielec rozgląda się już za własnym domem, ale szukamy mu również domku tymczasowego na terenie Warszawy i okolic!
Rudzik pojawił się nagle w Mrozach, przez ok. miesiąc koczował na stacji PKP, przez jednych dokarmiany, przez innych przeganiany. Gdy Ania go złapała nie stał się cud, Rudzik nagle nie zamienił się w słodziaka którego widzicie.
To co widzicie na zdjęciach to kilka tygodni pracy z psem, socjalizowania, pokazywania że nie każdy człowiek jest zły i jego dotyk nie musi się kojarzyć negatywnie. To też narażenie na ugryzienie (Ania socjalizowania go w rękawicach), tak źle kojarzył dotyk człowieka.
Rudzik potrzebuje czasu żeby zaufać nowym opiekunom, więc pierwsze dni nie będą najłatwiejsze. Gdy jednak zaufa zmienia się nie do poznania.
Rudzik ma za sobą kilka badań po znalezieniu, miał operację oka, został wykastrowany, zachipowany oraz zrobiliśmy porządek z jego ząbkami. Ma zrobioną profilaktykę.
Rudzik ma max. 5 lat, ciężko jednak określić jego dokładny wiek, gdy został odłowiony miał zęby w kiepskim stanie. Waży ok. 7,5 kg i jest w typie jamnika.
To uroczy psiak, który chętnie się tuli i rozdaje całusy swoim opiekunom. Wobec obcych jest raczej nieufny i potrzeba kilku dni żeby się otworzył i pokazał jak fajnym jest psiakiem.
Świetnie odnajduje się w psim stadzie, stosunek wobec kotów nie jest znany. Co do dzieci to raczej nie zalecamy go do domu z małymi dziećmi, właśnie przez wzgląd na ten początkowy okres.
W sprawie tymczasowej opieki lub stałego domu prosimy o kontakt na email lub smsem z wpisaniem imienia Rudzika.
Chcemy znaleźć Rudzikowi dom najlepszy z możliwych, dlatego osoby zainteresowane adopcją będziemy prosili o wypełnienie ankiety adopcyjnej. Zastrzegamy sobie prawo wyboru domu. Nie decyduje kolejność zgłoszeń.
NIE WYDAJEMY PSÓW DO BUDY I NA ŁAŃCUCH!
Adoptując psa bierzemy na siebie odpowiedzialność za los żywego stworzenia na następne kilkanaście lat. Zwierzę nie jest rzeczą. Psa nigdy nie można porzucić. Żaden wyjazd, kłótnia w rodzinie, narodziny dziecka czy przeprowadzka nie zwalniają nas z człowieczeństwa.
Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej, zgoda na wizytę przed i po adopcyjną oraz kastracja w odpowiednim wieku.
Do odpowiedzialnej adopcji - Pimpuś!
Młody, czekoladowy prawie-labrador Pimpuś został przez nas zabrany razem ze swoją mamą z ciasnego, brudnego kojca, z którego praktycznie nie byli wypuszczani.. Pimpek ma w sobie ogromne pokłady ene...
ok. 3 mies. cudowna Kira - do pokochania od zaraz!
Kira wraz z rodzeństwem została porzucona przy drodze niczym zbędny śmieć. Maluszki były zapchlone i zarobaczone. Trafiły do wspólnego DT na warszawskiej Białołęce, w domowych warunkach czekają na now...
Ok. roczny Rudi szuka dobrego domu!
Rudi to uroczy ok. roczny młodzieniec, który nie ma za sobą dobrego startu w życiu. Jego rodzeństwo znalazło już dobre domy, a tylko Rudi nadal czeka w domu tymczasowym. Jest już miejskim chłopakiem,...
Marchewka i Groszek to ok 3 mies. szczęścia do adopcji
W jeden dzień ogarnęły kuwetę, w trzy dni stałe jedzenie a od kilku nie schodzą z kolan Ciotki. Odkąd poczuły się bezpieczne są miziastymi, mruczącymi i ciekawskimi kulkami. Jak wiecie koty są jak ...
Do odpowiedzialnej adopcji - Pimpuś!
Młody, czekoladowy prawie-labrador Pimpuś został przez nas zabrany razem ze swoją mamą z ciasnego, brudnego kojca, z którego praktycznie nie byli wypuszczani.. Pimpek ma w sobie ogromne pokłady ene...
ok. 3 mies. cudowna Kira - do pokochania od zaraz!
Kira wraz z rodzeństwem została porzucona przy drodze niczym zbędny śmieć. Maluszki były zapchlone i zarobaczone. Trafiły do wspólnego DT na warszawskiej Białołęce, w domowych warunkach czekają na now...
Ok. roczny Rudi szuka dobrego domu!
Rudi to uroczy ok. roczny młodzieniec, który nie ma za sobą dobrego startu w życiu. Jego rodzeństwo znalazło już dobre domy, a tylko Rudi nadal czeka w domu tymczasowym. Jest już miejskim chłopakiem,...
Marchewka i Groszek to ok 3 mies. szczęścia do adopcji
W jeden dzień ogarnęły kuwetę, w trzy dni stałe jedzenie a od kilku nie schodzą z kolan Ciotki. Odkąd poczuły się bezpieczne są miziastymi, mruczącymi i ciekawskimi kulkami. Jak wiecie koty są jak ...